Tag: mohikanie

Indianie


Ameryka kojarzy się obecnie z wieżowcami, Stanowi Zjednoczonymi i słynnym amerykańskim snem. To właśnie za oceanem zrobić można podobno szybka i błyskotliwą karierę. Jednak początki Stanów Zjednoczonych wcale nie były tak bajkowe, jak wszystkim się wydaje. Przeciwnie, pierwsi mieszkańcy rozpoczynali wszystko właściwie od zera. Zakładali pierwsze miasta, budowali szlaki, inwestowali w kolej. Do legendy przeszły też zmagania z rdzenną ludnością. Indianie i pierwsi Amerykanie zawsze w jakiś sposób ze sobą walczyli i ścierali się o amerykańskie ziemie. Po czasach tych pozostały liczne opowieści, legendy, na których podstawie powstał niejeden już kultowy film czy serial. Pojedynki, poczta konna, słynne dyliżansy czy pełne podejrzanych typów saloony to tylko część legendy Dzikiego Zachodu. Jednak twórcy tych wszystkich filmów czy powieści nie zapomnieli jednak o rdzennych mieszkańcach, których bardzo często ukazywali w pozytywnym świetle. Przez lata kultową postacią wśród bohaterów literatury młodzieżowej pozostawał Winnetou. Starszych czytelników wzruszały zaś dzieje ostatniego Mohikanina.


Mohikanin


Przeszłość i barwa historia wielu krajów nie raz już zainspirowały pisarz i przede wszystkim licznych filmowców. Z największym rozmachem kręci się zazwyczaj filmy, w których można wykorzystać efektowne stroje z epoki czy nieskażone cywilizacją krajobrazy. Lubiana jest zwłaszcza historia Stanów Zjednoczonych. Dzisiejsza potęga gospodarcza jeszcze dwa wieki wcześniej była tylko jedną z zamorskich kolonii brytyjskich. Przez wiele lat Amerykanie musie również zmagać się przede wszystkim z naturą oraz licznymi, wojowniczymi plemionami, które w żadnym wypadku nie zamierzały oddawać swoich ukochanych ziem. Spośród licznych indiańskich historii wiele uroku ma zwłaszcza powieść Ostatni Mohikanin. Epicka opowieść o wymierającym plemieniu Mohikanów, triumfalnym pochodzie ludzi białych i stopniowym zaniku Dzikiego Zachodu została również wielokrotnie sfilmowana. Ostatnia adaptacja zauroczyła zarówno widzów, jak i krytyków. Same zaś czasy dzikiego zachodu na nowo ożyły podczas projekcji tego niezwykle epickiego filmu.